Ten post odbiegać będzie od konwencji jaką zaplanowaliśmy dla tego bloga. Wiecie już, że lubimy podróżować. Uznaliśmy, że ponownie pora ruszać w świat. Do głowy przyszedł nam Paryż. I takim oto sposobem niedawno udało nam się znaleźć kilka dni wolnego na krótki wypad do tego pięknego miasta. Chcieliśmy się z Wami podzielić kilkoma zdjęciami z naszej wizyty.
Zwiedziliśmy i zobaczyliśmy wszystko co uważaliśmy za ciekawe i warte uwagi. Jesteśmy szczególnie dumni z twardych negocjacji pod Luwrem z licznymi tam, ciemnoskórymi przedstawicielami handlowymi, sprzedającymi pamiątki oraz bransoletki "na dobre bunga bunga". Okazało się, że Francuzi całkiem dobrze dogadują się po angielsku i dopiero w kwestii zagubionej rzeczy z pokoju hotelowego pojawia się problem. Liczni turyści nie pozwolą Ci na marne foty z rąsi. Każdy służy Ci pomocą i wyręcza w robieniu zdjęć. Dzięki temu nie nudzisz się w metrze i usuwasz te z palcami, kolanami i rozmazanym kadrem.
A tak serio. Miasto ma w sobie atmosferę i czar, które warto przeżyć, zobaczyć i wspominać.






































